nasz zachód słońca
Na Warmię przyjeżdżałam od dziecka i odkąd pamiętam moim marzeniem było tu zamieszkać. Marzenia się spełniają! Oto jestem. Z moim mężem i synkiem mieszkamy w starym warmińskim domu i jak kiedyś mnie tu goszczono, tak teraz ja goszczę innych, użyczając im kawałka ziemi i skrawka nieba, a może nawet kawałka nieba na ziemi.
Miejsce to ma moc przyciągania, i nie tylko ja jestem tego dowodem. W okolicy jest kilkanaście rodzin, które przeniosły się z miasta, a nawet z zagranicy - mieszka tu kilka rodzin polsko-niemieckich i francuskich.
Mój mąż jest artystą malarzem i grafikiem, ja ukończyłam historię sztuki i wspólnie staramy się stworzyć miejsce dla osób wrażliwych na sztukę i naturę, a niekoniecznie spragnionych wielkomiejskich atrakcji czy luksusów z kurortu.
Nasz dom położony jest na malowniczym wzniesieniu, w niewielkim oddaleniu od wsi, która ukryta jest za kolejnym pagórkiem. Ukształtowanie terenu sprawia, że każdego ranka wychodząc na taras mamy poczucie jakbyśmy widzieli świat zaraz po stworzeniu. Leśny zagajnik, falujące łąki, a poniżej snuje się leniwie rzeka Pasłęka… i jedynie gdzieś tam w oddali majaczy komin domu naszych sąsiadów i leniwie porykują krowy. Czy trzeba czegoś więcej? Jeśli tak - do urokliwego, leśnego jeziorka jest całkiem niedaleko, można tam wybrać się na przykład rowerem lub po prostu dojść piechotą.
W okolicy jest jedyne w Polsce pole lawendy, jest też Wiejski Teatr Węgajty organizujący co roku w lipcu tygodniowy festiwal Wioska Teatralna. Na naszych warmińskich pagórkach pasą się kozy, z ich mleka wyrabiamy pyszne twarogi z ziołami, którymi częstujemy gości.
Wielu naszych znajomych mieszkających w mieście dziwi się, jak można żyć w takim odosobnieniu, bez kina, restauracji czy teatru. My jednak mamy tu wszystko – teatr, domowe kino i spotkania towarzyskie – założyliśmy nawet grupę, której celem jest integracja i rozwój naszych dzieci.
Dzięki temu, że mieszka tu duża grupa uciekinierów z miasta tworzymy grono przyjaciół, które ma dla siebie więcej czasu niż ludzie pracujący w biurach 5 dni w tygodniu od rana do wieczora. Większość z nas ma wolne zawody i nasze kontakty nie ograniczają się tylko do weekendowych spotkań.
Żyjemy tu bardziej w cyklu pór roku niż dni tygodnia. Zima to czas twórczych działań w zaciszu domu, przy trzaskach palącego się drewna w kominku. Teraz budzimy się ze snu zimowego, aby zacząć wiosenne porządki i przygotować się do sezonu.
Dom - 4 pokoje, salon z kuchnią (dwa pokoje z własną łazienką i dwa mające jedną wspólną)
UWAGA!
Weekend majowy
02.05 - 06.05 - zajęty domek
Wolny jest jeszcze domek na weekend - Boże Ciało - 07.06 - 10.06
10.06 - 16.06 - zajęty domek
04.07 - 08.07 - zajęty 1 pokój
UWAGA
21 - 28 lipca:
festiwal “Wioska Teatralna” w Węgajtach
21.07 - 29.07 - zajęte 3 pokoje
29.07 - 05.08 - zajęty 1 pokój
13.08 - 19.08 - zajęty 1 pokój